Aspartam w naszej diecie - najważniejsze informacje

  • 11.03.2020, 10:00
  • Grupa Tipmedia
Aspartam w naszej diecie - najważniejsze informacje
Wiele produktów dostępnych na rynku ma w swoim składzie aspartam. Nasuwa się pytanie, czy to dobrze, czy źle? Skora ta substancja jest w towarach spożywczych to, czy jest ona bezpieczna? Czym w ogóle jest aspartam?

Te i wiele nurtujących pytań pojawia się przy różnych okazjach. Czasami jest to rozmowa z przyjaciółmi o diecie, innym razem wizyta u specjalisty ds. żywienia, a jeszcze innym razem czytając etykietkę, natrafimy na aspartam w składzie. To słodzik, który dopuszczony jest do użytku w przemyśle spożywczym. Natrafić na niego możemy między innymi w daniach gotowych, napojach dietetycznych, ale także piwach smakowych czy wędlinach. Istnieje cały wachlarz produktów, w których znajdziemy ten zamiennik cukru. Czy jest on dobry dla naszej diety?

Trochę słodkości

Aspartam, a dietetyczne słodkości - czy to dobry substytut sacharozy? Jak się okazuje słodzik ten, jest dwustukrotnie słodszy od cukru. Co więcej, jego kaloryczność względem sacharozy jest nieproporcjonalnie niższa i oscyluje w granicach zera. To wyśmienita wiadomość dla wszystkich, którzy chcą utrzymać swoją sylwetkę lub zrzucić zbędne kilogramy. Spożywając baton, odczuwamy słodycz, ale jednocześnie mamy świadomość, że nie dostarczamy do organizmu zbędnych kalorii, jak to się ma w przypadku cukru.

Bezpieczeństwo

Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa i Żywności (EFSA) rekomenduje dzienne spożycie aspartamu nieprzekraczające 40mg/kg masy ciała. Oznacza to, że osoba ważąca 70kg może przyjąć dzienną dawkę w wysokości około 3 gramów. Jak się okazuje, nie jest to takie proste, podobnie jak przedawkowanie. Aby wprowadzić 3g do organizmu, musielibyśmy wypić od 12 do 30 litrów napojów słodzonych, co jest bardzo mało prawdopodobne.

Ponadto EFSA przeanalizowało ponad 600 różnych badań dotyczących szkodliwości aspartamu. W żadnym nie stwierdzono, że substancja ta może szkodzić lub wywoływać raka. W ten sposób zdementowane zostały badania European Ramazzini Fundation (ERF). Zespół postawił tezę o rakotwórczości aspartamu. Niestety jego analiza nie spełniła wielu norm wymaganych przy badaniach kancerogennych i rezultaty nie zostały przyjęte jako wiarygodne.

Fenyloketonuria

To dotychczas jedyna znana choroba, która wyklucza możliwość spożycia aspartamu. W jego skład wchodzi fenyloalanina, która przez chory nie jest dalej przetwarzana w organizmie. Konsekwencją tego jest, że odkłada się w ciele, a to z kolei może doprowadzić do niebezpiecznych powikłań, jak obniżenie inteligencji czy ataki agresji względem siebie lub innych.

Warto wiedzieć, że w Polsce w trzeciej dobie po urodzeniu wszystkie niemowlaki badane są pod kątem fenyloketonurii. Istnieje więc bardzo małe prawdopodobieństwo, że osoba chora nie będzie o tym wiedziała. Zwykle rodzice współpracują ze specjalistami, którzy pomagają wdrożyć odpowiednie podejście oraz dietę dla chorego. Ten z wiekiem sam uczy się o sobie i o swoich ograniczeniach. Wątpliwy jest fakt, aby ktoś taki ryzykował życiem tylko po to, aby spróbować, jak smakuje substytut cukru.

Aspartam w naszej diecie jest dziś czymś normalnym. To idealny zamiennik cukru ze względu na swoją niską kaloryczność. Dzięki temu, gdy mamy ochotę na coś słodkiego, możemy sięgnąć po przekąskę z tym słodzikiem w składzie bez wyrzutów sumienia.

Grupa Tipmedia
--- Artykuł sponsorowany ---
Podziel się: